Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
poniedziałek, 14 listopada 2016
koniec misji Galopka

Galopek zakończył swoją misję w Xylonytowie. Zawiódł mnie, podobnie jak i mechanik, u którego dokonywane były wszystkie naprawy.

koniec misji Gallopera

12:26, xylonyt , GALOP
Link Komentarze (2) »
piątek, 28 października 2016
mechaników już nie ma

Stare porzekadło mówi, że „jak ktoś ma pecha, to mu w drewnianym kościele, cegła na głowę spadnie”.ewidentnie dotyczy także mnie. Galloper zakończył swoją służbę w Xylonytowie. Wszystko przez to, że warsztat samochodowy Suwara Marek w Łodzi, Rzgowska 234 obsługuje nie-mechanik lecz wymieniacz części. Po wymianie uszczelki pod głowicą, dźwigienek zaworowych, termostatu, oleju, filtra oleju, filtra powietrza, świec żarowych i po płukaniu chłodnicy (łącznie 2400zł) pojechaliśmy z Myszą na wycieczkę do Jury Krakowsko Częstochowskiej. Wspaniała impreza określona wewnętrznie przez nas jako operacja G2J. Ledwo z niej wróciliśmy. Auto bardzo kopciło na biało, a do komory spalania dostawał się płyn z układu chłodzenia. Prosto z Jury pojechałem do warsztatu, gdzie postawiono diagnozę o źle działającej pompie paliwowej. Pompa – jak się później okazało na Młynku – faktycznie była źle ustawiona. Za kolejne 150 zł miała działać bez zarzutów. Niestety auto kopciło dalej. Odstawiłem znowu na Rzgowską, gdzie pan Mareczek zaproponował wymianę głowicy lub nawet silnika. Powzięliśmy decyzję o zaniechaniu dalszego inwestowania w strucla. Auto zostało sprzedane jako uszkodzone. Ledwo zwróciły się koszty dokonanych napraw. Nie mogłem znaleźć karty pojazdu, więc kupujący przyjechał po jej odbiór następnego dnia. Oczywiście przyjechał Galloperem. Okazało się, że uszkodzony był korek chłodnicy. Facet go wymienił, nalał nowego płynu chłodzącego i dodał jakiegoś uszczelniacza. To wszystko! Samochód jest sprawny! Reasumując: zrobiłem nowemu właścicielowi mojego byłego już samochodu darmowy remont silnika. Zdaniem Nabywcy niedopuszczalne jest takie potraktowanie klienta. Auto powinno być zdiagnozowane i naprawione. Prawdziwy mechanik naprawia auto, a wymieniacze wymieniają elementy: najpierw małe, później większe, wielkie co prowadzi w końcu do wymiany auta na nowe.

13:25, xylonyt , GALOP
Link Komentarze (2) »
wtorek, 14 października 2014
W lesie

W lesie z Galopkiem

niedziela, 17 sierpnia 2014
nasz Galopek

Galopek

Pomalutku się zaprzyjaźniamy, pierwsze wspólne 400 kilometrów mamy za sobą. W piątek była jazda testowa w trudnym piaszczystym terenie nad Pilicą. Jutro jedziemy na badania i trzeba coś zrobić, żeby dwójka wchodziła bezzgrzytowo. Dziś umyłem go od spodu myjką ciśnieniową. Będzie dobrze.

wtorek, 12 sierpnia 2014
reinkarnacja Smoka

Właśnie wróciliśmy z Galopkiem. Jest super! :-) 

00:38, xylonyt , GALOP
Link Komentarze (1) »
Archiwum