Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
sobota, 30 grudnia 2017
przez śnieżyce i zamiecie

Słowa niegdyśiejszej piosenki już dziś są niektualne. Przynajmniej w kilka ostatnich lat. W tym roku jakoś też tak nie zapowiada się śnieżnie i zimowo, a Nowy Rok przyjdzie czy tego chcemy, czy nie. Cieplutko. Słonecznie. Na jutro w Sylwestra zapowiadają w dzień +10°C. Mnie rozbiera angina. Nie śpię w sypialni,  lecz u siebie w gabinecie. Wszystko po to, że  może uda się nikogo więcej nie zarazić. 

12:11, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
na zmywaku, co by święta warte kłaku /2

W samą Wigilię - zgodnie z wieloletnią tradycją - zrobiłem sos grzybowy. Jak zawsze smaczny, ostry i taki naprawdę pachnący świętami. Doskonale nadaje się do pierogów z kapustą i grzybami oraz do drożdżowych blin. Takie smażył Michałko, bo u niego w domu też takie robiono na stół wigilijny. Przepis prosty. Pracy niewiele, a wszyscy je lubią. Do miseczki wrzucić kostkę drożdży,  wsypać 2 czubate łyżki cukru i utrzeć razem aż drożdże staną się leiste. Dolać ciepłego mleka, wbić jajo i nasypać mąki. Dodać szczyptę soli i trochę pieprzu. Mieszać, gdy za gęste dolać mleka, gdy za rzadkie dosypać mąki. Odstawić na chwilę. Na dużą patelnię nalać oleju, gdy zaczyna skwierczeć nakładać łyżką ciasto z miseczki. Smażymy obustronnie, aż do uzyskania brązowego  koloru skórki. 

12:03, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 grudnia 2017
na zmywaku, co by święta warte kłaku

Co kilka lat dni kalendarza układają się w sposób szczególny. Tegoroczne Boże Narodzenie to 4 dni wolne bez żadnych urlopów i kombinacji. Sylwester i Nowy Rok to kolejne 3 dni wolne. Święto Trzech Króli 2018 przypada w sobotę, więc będzie dodatkowy wolny dzień. Już w piątek (22 grudnia 2017) bardzo czuło się święta: dzień w pracy taki jakiś jałowy, rano podwójna kawa z mlekiem, a potem nudy przy biurku. Około 12:40 wszystko było już jasne – pracujemy do 13stej, wygaszamy w piecach i do domciu. No i super, Mysz też wraca z pracy, zjadamy przygotowany na prędce obiad (ziemniory, mizeria i jajo sadzone) i zabieramy się za planowanie prac i układanie harmonogramu na następny dzień. Sobotę 23 grudnia rozpoczynamy koktajlem owocowo – warzywnym i kawą z mlekiem. Zjadam także małą kanapkę z dżemikiem śliwkowym i jedziemy do Helpomene, żeby życzyć jej „wesołych świąt”. Wracamy od niej spod Pabianic około południa. Mamy w planach jeszcze Kurczaki, ale zbyt mocno leje deszcz, więc wracamy do domu i bierzemy się za pracę. Wigilia u Dziuni I Bennego. W I Dzień przyjeżdża do nas Szczypior z Dorotką, a w II Dzień Świąt jedziemy do Dorotki i Szczypiorka. Pracy nie powinno być dużo, a jednak: mamy długą listę czynności do wykonania.  Moje główne zadanie na 23 grudnia to pokrojenie warzyw do sałatki, ale dużo czasu spędzam też na zmywaku, obieram warzywa i wykonuję inne prace pomocnicze w kuchni i w noszeniu różnych rzeczy do i z spiżarni w piwnicy. cdn...

23:47, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 grudnia 2017
xylonytowe choinki

choinka 2015 choinka 2016 Choinka 2017

15:24, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 grudnia 2017
bardzo świątecznie

Wczoraj (10-12-2017) mieliśmy w Aligatorni dzień pierogowo - choinkowy. Czwartkowy farsz z kiszonej kapusty, grzybów suszonych i smażonej cebuli przegryzł się z solą i pieprzem. Prawie cały został wykorzystany do zrobienia 108 pierogów. W klasyfikacji generalnej prowadzonej od lat kilkunastu jest to jeden z najgorszych wyników, ale jesteśmy szczęśliwi, bo pierogi są smaczne. Tradycyjnie już zawijanie pierogów umilał nam grzaniec Christkindl Glühwein (z Lidla).

W tym samym czasie, kiedy w kuchni trwały prace pierogowe, Mysz i malutka Myszka ubierały choinkę. Wprawdzie bombki to nie piłki - co się okazało po sprawdzeniu, gdy jedna rzucona bombka rozpadła się na tysiąc cząstek, ale udało się! Mała Myszka podawała bombki z kartoników, a duża wieszała je na choince. Efekt prac jest taki:

Choinka 2017

15:58, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
Archiwum