Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
czwartek, 07 grudnia 2006
Smok
Wczoraj wymieniłem Smokowi filtr paliwa (totalnie zanieczyszczony - gdyby tego nie zrobić zamarzłby zimą!) i gumy drążka reakcyjnego oraz zamieniłem koła przednie z tylnymi. W firmie na ulicy Bürger sprawdzono i skorygowano geometrię. To na tę chwilę koniec przygotowań do zimy i wydatków z tym związanych.
11:07, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 grudnia 2006
Projekt 21
Mysz została wciągnięta do projektu 21. Jakiś mędrzec wymyślił ten projekt w Fabryce Snów, żeby uszczęśliwić wszystkich obecnych i przyszłych klientów.  Super, tylko Myszy już teraz nie ma wcale w domu. Jaki będzie efekt? Ano poczeka się i zobaczy.
17:47, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
Koło miejscowości Komorniki
Dzisiaj (05-12-2006) pojechałem do  G. koło m. Komorniki. W obie strony 490 km. Pojechałem Smokiem. Po raz pierwszy korzystałem z płatnej autostrady A2. Maleńki odcinek kosztuje 11 zł. Stanowczo za dużo, ale dobrze że wogóle jest. Poszukiwanie nowych lieferantów weszło w fazę odwiedzin zapoznawczych. Może firma Słuch. dostanie zlecenie od Austriaków i wtedy będziemy mieli robotę.  W przyszłym tygodniu wyjazd na południe....
17:43, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
Negatywne wrażenia

Matka jednego niemca była kilkakrotnie mocno zaskoczona, gdy w wąskim przejściu została przepuszczona przez mężczyznę i to ona przeszła pierwsza, nie musząc ustępować jemu. Inny niemiec mówił do Moniki (koleżanka Dziuni) gorzej niż do psa. Wszystko bardzo drogie - Dziunia starała się nie przeliczać na złotówki, ale jednak. Nikuś zaprosił ją jeden raz do pizzerii. Wcale nie był wylewny, ani gościnny. Ogólnie szajz. Dziunia niezadowolona. Zmarnowany tydzień. Pocieszenie tylko takie, że w czasie jak jej nie było odświeżył się jej pokój i teraz milej jej się mieszka.

niedziela, 03 grudnia 2006
Powrót
Dziunia wróciła do domciu. Autokar Eurolines przyjechał godzinę i piętnaście minut wcześniej niż było planowane. Bardzo śmieszna firma, bo w stronę przeciwną mieli prawie 3 godziny opóźnienia. Po co w takim razie wogóle jakikolwiek rozkład jazdy?
Archiwum