Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
niedziela, 28 października 2012
Zimie coś się pociapało

W tym roku mamy zimę już w październiku. Czegoś takiego nie pamiętam! To straszne, bo jeszcze liście nie spadły z drzew, a już leży jakieś 20cm śniegu. Wczoraj byliśmy z Myszką i Dziunią na Górniaku i Pasażu Łódzkim na Jana Pawła. Kupiłem sobie parę ciuchów i buty. Nie jestem nietypem, ale jednak miałem kłopoty z dopasowaniem spodni i obuwia. W takim CCC w Carrefourze mają tylko jedną jedyną parę butów w rozmiarze 46. Na szczęście udało mi się jakoś wcisnąć tam stopę. Nawet gdyby but mi się nie spodobał i tak musiałbym go nabyć, bo nie ma żadnego innego wyboru. Ekspedientka próbowała mi wkleić, że teraz nie jest sezon. Ale na co nie jest sezon, nie powiedziała. Kolejna sprawa: na Górniaku spodniarze wmawiali mi, że nie ma teraz już spodni W38 L32, bo w Turcji wszystko jest szyte na L33 i więcej. To co do czorta jasnego, ludzie teraz zamienili się w makarony i wydłużyły im się nogi? Przecież makaron nie umie chodzić! W jednym ze sklepów w Pasażu Łódzkim spodni pasujących do mojego rozmiaru było sporo. Plusa zaliczył sklep adidasa, mieli rozmiarówkę zmieniającą się co pół numeru. Extra. Kupiłem sobie adidasy (wyprodukowane w Indonezji!) - bardzo podobne do tych, które swego czasu Myszka wyprała mi w pralce a potem wysmażyła w suszarce, próbując osiągnąć ich pierwotny fabryczny wygląd. Po tym relaksującym wypadzie shopingowym jestem zdruzgotany: wszystko jest uszyte i zrobione na liliputy, karły i krasnale. Żesz nikt nie przewiduje ludzi zdrowych i normalnych!

zima 2012

16:21, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 października 2012
wczoraj


Z dnia na dzień coraz bardziej chłodno. Wczoraj pojechałem na Doły. Oj dawno mnie tam nie było. Chyba nawet zbyt dawno. Wszystko z grobu Taty wyrzuciłem do śmieci, pomnik umyłem i wyszorowałem. Zapaliłem dwa znicze i było biało - czerwono. Trochę mnie zirytował deszcz, który pojawił się nagle, jakby czekał na mnie za skrzyżowaniem Telefonicznej z Matejki. Miałem na sobie polar techniczny, więc było mi egal, czy zmoknę czy też nie. Smok ma kłopoty z zapłonem. Już naprawdę mam go dość. Jedzie się w miarę wygodnie, ale gaśnie na wolnych obrotach, przy szybkim schodzeniu z wysokich. Kupiłem mu ostatnio paliwo po 5,99zł i jakiś super dodatek do diesla firmy STP. Jest trochę lepiej, ale nie rewelacyjnie. Szczypiorek napalił w piecu, a ja później przejąłem od niego pałeczkę. Spędziłem trochę czasu w kotłowni, ale w rury poszło prawdziwe ciepełko: 63°C

wtorek, 23 października 2012
przeniesiony przystanek

przystanek przeniesiony

Przystanek przeniesiony - ale czy na pewno?

środa, 17 października 2012
2900 km.

 

Na Kilińskiego w kierunku pierwszym minąłem dwa tysiące dziewięćsetny kilometr 2012 roku.

14:13, xylonyt , Rower
Link Komentarze (1) »
piątek, 12 października 2012
prawo serii

Najpierw padła lodówka, wydając ostatnie tchnienie w dniu 23 września 2012. Teraz zgodnie z prawem serii przestało działać żelazko (marki Philips). Szykuję jakiś talent złotowy na zakup nowego.

 
1 , 2
Archiwum