Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
niedziela, 31 października 2010
nieprzejezdny objazd

Święto Zmarłych part 2

Naprawdę Święto Zmarłych przypada dopiero jutro, ale już dziś (31 października 2010) naród wpadł w grobowy szał. Może to i dlatego, że była przecudowna pogoda (jak na koniec października!!!). Przez cały dzień żadna chmurka nie pojawiła się na niebie i cały czas silnie świeciło słoneczko. Rano Żeronie. Przedpołudniem pojechaliśmy też na cmentarz do Teścia. Ulica Kurczaki jak co roku zamknięta. Zastanawiam się od kilkunastu lat, czemu ma to służyć? Nie znajduję żadnej racjonalnej odpowiedzi. Jutro część kulminacyjna: Doły. Tam to dopiero jest hard: zarówno jeśli chodzi o dojazd, jak i parkowanie.

17:27, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 października 2010
Święto Zmarłych

Nigdy nie lubiłem tego święta. Zastanawiałem się nawet, czy można o 1 listopada mówić jak o święcie. Cześć Zmarłym jest jak najbardziej na miejscu. Trzeba o nich pamiętać! Przecież dzięki naszym Przodkom sami jesteśmy na tym świecie. Może dzień nie najlepszy: krótki, przeważnie chłodny, a gdy jeszcze pada deszcz lub co gorsza śnieg, to naprawdę wszystkiego się odechciewa - nie ma na to wpływu. Najlepiej jest, gdy Święto Zmarłych wypada w środku tygodnia (wtorek, środa, czwartek). Wtedy jeden dzień trwa ten cały amok. Tak układam plan, żeby odwiedzić ważne mi groby w jeden dzień (bo drugiego już nie ma!). Najgorsze są święta zmarłych w piątki i poniedziałki. Wtedy szał trwa trzy dni, a ludzie sami nie wiedzą, gdzie pojadą, gdzie już byli, a gdzie nie. Taki weekend grobowy przypada właśnie w tym roku. Jakby tego było jeszcze mało dodatkowo będzie zmiana czasu - niektórzy pogubią się całkowicie. Żeby nie wpaść w wir Trójdnia Zmarłych w sobotę biorę się za prace polowe - muszę zrobić porządek z kompostem i skopać ogródek. Dodatkowo nabiję listwę progową do naszego mieszkania, żeby chłód nie wchodził. Zima za pasem!!!

21:49, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 października 2010
wahadło we Włodzimierzowie

18:38, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
2800 km.

Minąłem dzisiaj dwa tysiące osiemsetny kilometr roku 2010. Realizacja projektu 3k5 jest na dobrej drodze. Pozostało jeszcze 250 kilometrów.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Archiwum