Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
środa, 28 września 2011
Dzialcełód - moje imię do Gwiezdnych Wojen

Imię do GW

Dzialcełód

20:28, xylonyt
Link Komentarze (4) »
niedziela, 25 września 2011
50000000

50.000.000 zł czyli pięćdziesiąt milionów złotych - nawet tyle może wynieść głowna wygrana w Totolotku w nadchodzący wtorek. Dotychczasowe zmagania grających nie przyniosły rezultatu i szóstki nie było już od kilku losowań. Wszystko wskazuje na to, że i Xylonyt uda się wkrótce do kolektury. Obstawię moje liczby i gdyby tak padły....

18:48, xylonyt
Link Komentarze (2) »
sezon grzewczy

Na razie piękne dni. Jest bardzo ciepło. Dzisiaj na niebie nie było żadnej, nawet najmniejszej chmurki. Na termometrze przed garażami w pełnym słońcu temperatura prawie 40°C. Niczego to jednak nie gwarantuje w makrookresie, tym bardziej że na dalekiej północy już pakują sześcienne metry białego puchu i tylko czekają na rozkaz, żeby w stosownej chwili zrzucić go na nasze polskie miasta i wsie. Znowu zaskoczą drogowców, kierowców i dozorców. Ale nie nas!!! Wczorajszy dzień także bardzo pogodny, ciepły i słoneczny - Ja & Szczypiorek przygotowaliśmy komin do nadchodzącego sezonu grzewczego. Wszedłem na dach i usunąłem sadzę z rury. W tym czasie Szczypiorek przełożyl wszystkie rzeczy z dwóch półek na regale w piwnicy. Wybraliśmy sadzę z komina przez stare drzwiczki, które zgniły (ze starości). Jeszcze w sierpniu kupiłem nowe, ale ich osadzanie wymyśliliśmy po drugiej stronie ściany kotłowni. Trochę to niedogodne, bo może się nabrudzić i Helpomene będzie ujadać, ale przynajmniej będzie dostęp. Stare drzwiczki wyrwane, dziura zamurowana. Cały boży dzień pracy, a efekty mizerne. Cóż? Tak jest w przypadku upierdliwych robót. Nieważne! Komin jest gotowy i w razie by się ochłodziło można zacząć palić w piecu. Wytwórnia Paliw Stałych też pracuje pełną parą. Jest kilka metrów sześciennych drewna w zapasie. Póki co zimy nie widać i niech tak pozostanie.

18:25, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 września 2011
dzień bez samochodu
  1. Dzisiejszy dzień bez samochodu w żaden sposób nie wpłynął na zmniejszenie się ruchu aut na ulicy Kilińskiego, którą codziennie przemierzam moim wiełosipedem w drodze do FSM - ilość pojazdów była nawet jakby większa, a korek zaczynał się wcześniej niż zwykle, bo już przed Przybyszewskiego.
  2. Ciekawe są podpowiedzi google.pl, gdy zaczynamy pisać w wyszukiwarce: "dzień bez s..." - goggle podpowiadają "bez stanika". Dowiedziałem się, że mamy taki dzień 30 maja. Dzień bez stanika? Mógłby być też: dzień bez spodni, dzień bez skarpetki lewej, a następnego dnia prawej, dzień bez stringów, dzień bez skandalu, dzień bez sPiSu, itd.
  3. Kiedy jest jest dzień bez roweru?
20:29, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
2800 km.

Wczorajszy dzień uznałem, że stosownym będzie przejechać przez dwa tysiące osiemsetny kilometr 2011 roku. Dziś dzień bez samochodu (dla mnie żadna nowość), a na liczniku rowerowym już 2813 km.

 
1 , 2 , 3 , 4
Archiwum