Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
środa, 30 września 2009
1400 km.
Wczoraj przejechałem przez tysiąc czterysetny kilometr 2009 roku.
20:05, xylonyt , Rower
Link Komentarze (3) »
jesienne stroiki

Mamy jesień, a Myszka produkuje wrzosowe stroiki.

17:30, xylonyt
Link Komentarze (2) »
klient na dworcu centralnym w Warszawie

Obsługa klienta na dworcu centralnym w Warszawie odbywa się na wysokim poziomie, na miarę europejskiej metropolii. W wielkiej hali dworca czynne tylko dwie kasy, ale za to ruch kolejek uporządkowany taśmą i słupkami wyznaczającymi kierunek marszu. Oczekiwanie tylko w spokoju jest zalecane!

17:26, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
zużyte gumki Smoka

W Bruzdowni stwierdzono, że Smok ma zużyte poduszki wahaczy tylnych. Zamienniki nie istnieją i trzeba zamówić bezpośrednio w Mitsubishi.

Po 48 godzinach pertraktacji i uzgadniania oznaczeń części udało mi się dzisiaj zamówić te gumki. Najbliższy magazyn Mitsubishi jest w Amsterdamie, a transport zamówionych tam elementów do Polski trwa aż pięć dni - i kto mi wytłumaczy, dlaczego uważa nas się za Indian?

Poduszki nadejdą we wtorek, więc może do końca następnego tygodnia uda się je wymienić i Smok będzie happy.

17:20, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
koperta i osaczenie

Miałem nie zajmować się polityką i tematami zastępczymi. Staram się bardzo, ale w otaczającym świecie dzieje się wiele i nie sposób pewnych rzeczy nie wi(e)dzieć. Ostatnio miały miejsce dwa wydarzenia, które wzmogły moją uwagę: koperta ze stu tysiącem złotych i osaczenie wybitnego polskiego filmowca.

Pierwsze wydarzenie już tak bardzo spowszechniało w naszym kraju, że nie robi większego wrażenia, bo wiadomo jak jest, ale… No właśnie jedno jest ale, że to akurat tym razem dotyczy kogoś, kto chyba na brak kasy nie narzeka. Postać znana z przekazów medialnych: jurorka You can dance - po prostu tańcz, człowiek prawy (bynajmniej z wykształcenia) i znany z telewizji. Osiemnaście lat temu zaczynała wprawdzie jako striptizerka w Trójmieście, ale teraz jest w Warszawie Panią Prezes spółki zależnej Giełdy Papierów Wartościowych. Wstyd, że takie pieniądze (no bo co dla niej znaczy 100.000zł ???) robią z ludzi przestępców i popychają ich do niegodnych czynów! Najgorsze, że do zakończenia całej akcji wszystko się rozmydli, winnych nie będzie, a sprawa przeminie jak większość pozostałych. Już mamy wzmiankę, że to było wynagrodzenie, a nie łapówka. No więc wszystko ma się dobrze i jest na najlepszej drodze do rozpłynięcia się we mgle, która później skropli się w bliżej nieokreślonym miejscu.

Drugie wydarzenie byłoby mi obojętne, gdyby nie próba wyjmowania kogoś spod prawa. Czym różni się gwałt trzynastolatki dokonany przez biednego pedofila od gwałtu trzynastolatki dokonanego przez bogatego filmowca? To są przecież takie same przestępstwa i wyroki za ich popełnienie powinny być wymierzane bez odstępstw. Gdy dodać do tego ucieczkę przed sądem i ponad trzydziestoletnie unikanie kary wyrok powinien być jeszcze bardziej surowy. Drażni mnie tłumaczenie, że od zdarzenia minęło trzydzieści lat, że poszkodowana już wybaczyła, że nie ustalono do końca jak przebiegł gwałt, że to wybitny reżyser, wielki Polak, wspaniały mąż, wzorowy ojciec, itd. itp. Jaki on wielki Polak - nawet nie urodził się w Polsce, a od kilkudziesięciu lat mieszka we Francji? Że ma polskie nazwisko? Że studiował w Łodzi? Jest przestępcą, bo popełnił przestępstwo i musi stanąć przed sądem. Gdy zostanie skazany prawomocnym wyrokiem będziemy się zastawiać nad ułaskawieniem, darowaniem kary i odkupieniem winy. A póki co: zuchy Szwajcarzy, że trzymali się litery prawa i nie odstąpili od aresztu oskarżonego i szykują się pełną parą do jego ekstradycji do USA. Szwajcaria to państwo prawa!

17:09, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Archiwum