Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
piątek, 31 sierpnia 2007
zielona strzałka
Przeglądałem blox'a i czytając jakiś wpis zainspirowało mnie do napisania kilku zdań na temat "zielonej strzałki". W Polsce ignorujemy zieloną strzałkę, jej brak lub nieświecenie i jest ona nam obojętna; jest nam z tym dobrze, przy braku dróg i porządnych nawierzchni. Osobiście zwracam uwagę czy świeci, czy jest, ale prawdę powiedziawszy mało mnie ona obchodzi. Interesuje mnie, żeby nie spowodować wypadku i żeby ewentualnie uniknąć zderzenia, gdy ktoś inny nie stosuje się do znaków i sygnałów na drodze. Nagminnie łamie się u nas przepisy na drogach, na jezdniach. Nie wiem, co jest tego powodem, ale na pewno jesteśmy społeczeństwem zagonionym - nie mamy czasu stanąć na czerwonym świetle. Więc gdy tylko można jechać - jedziemy. Pewnego razu Mysz zapłaciła 300 zł za wjechanie na skrzyżowanie, gdy nie świeciła zielona strzałka. Jest ryzyko - jest zabawa. Innym razem słyszałem wypowiedź sprawcy wypadku na Wólczańskiej/ Zielonej, który ewidentnie wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle: "Gdy wjeżdżałem na skrzyżowanie wydawało mi się, że światło nie było jeszcze do końca czerwone!". Policjant oniemiał i w dalszym wyjaśnieniu usłyszał, że światło jest czerwone do końca wówczas, gdy ci - co mają zielone - rozpoczną jazdę.
18:11, xylonyt
Link Komentarze (2) »
kasa dla budżetu

Wyczytałem w Gazecie w wiadomościach o gospodarce, że jeżeli cyt. "Piszesz bloga, masz stronę ze zdjęciami dziecka, prowadzisz stronę stowarzyszenia miłośników kanarków lub własnej firmy? To znaczy, że prowadzisz czasopismo, które powinieneś zarejestrować w sądzie. Albo ryzykujesz wyrokiem..." 26 lipca Sąd Najwyższy uznał, (cyt.) "że strony w sieci muszą być rejestrowane tak samo jak czasopisma papierowe..." Grozi nam to, że (cyt.) "będzie trzeba zarejestrować prawie wszystkie strony. (...) Według serwisu statystykidomen.pl w lipcu 2007 roku w naszym kraju zarejestrowano ponad 561 tysięcy domen krajowych krajowe (pl) funkcjonalnych (com.pl, net.pl itp.) i regionalnych (waw.pl, katowice.pl itp.). (...) Opłata za złożenie wniosku [w Sądzie - przyp.Xylonytu] wynosi 40 zł. "

No i mamy już całą wiedzę o co chodzi: wystarczy pomnożyć 561000 x 40 zł i mamy dodatkowe pieniążki w budżecie państwa. Zastrzyk co prawda jednorazowy, ale zawsze na jakieś drobne wydatki w którymś z ministerstw wystarczy przez pewien czas. A potem wymyśli się coś nowego. Zapraszam do lektury całego artykułu.

17:32, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
pazury Myszy
Mysz pojechała do swojej pani od pazurów na uzupełnienie akrylu i ładne malowanko. Wszystko musi być gotowe na jutrzejszy meeting załogi Fabryki Snów.
17:02, xylonyt
Link Komentarze (2) »
pasztet Xylonytu
Dziś po raz kolejny zmieliłem wszystko co tylko się dało i wytworzyłem xylonytowy pasztet. Już kiedyś wspominałem, że każda edycja pasztetu jest inna i nie ma jakiegoś stałego przepisu, więc i opublikować go tutaj nie będę mógł. Jedyne co mogę zrobić, to - gdy się upiecze i gdy będziemy go jeść - zrobić kilka fotek i zamieścić na blogu. Pasztet zacząłem piec w temperaturze 250°C, by po 37 minutach zmniejszyć ją do 175°C. Łączny czas pieczenia wyniesie 71 minut. Idę za chwilę na degustację.
16:59, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
nic nie wiem
Napisałem list, ale na kopercie nie ma kleju i nie mogę jej zamknąć. Robaczywi też kleju nie mają, bo im się skończył. Efekt jest taki, że listu nie wyślę. Napisałem list do L. bo tak się umówiliśmy na początku tygodnia. Opisałem w nim montaż telewizji na poligonie 3M. Jeśli chodzi o temat małego R. nie będę na razie przedstawiał zajętego stanowiska w tej kwestii. Dzisiaj nadszedł list od L., w którym jak zwykle wszyscy są biedni i wszystkim trzeba pomóc. Ja nie jestem Matką Teresą i nie zamierzam nią być. Czekam na telefon Demagoga (już drugi dzień), bo miałem od poniedziałku coś tam działać. Koniec miesiąca mnie przygnębił. Ciężko, bardzo ciężko.
11:06, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Archiwum