Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
wtorek, 31 lipca 2007
Imieniny Myszy
Róże na imieniny MyszkiKupiłem Myszce kwiaty na jej imieniny. Róże są cudowne. Musiały być świeże, bo minęło już kilka dni, a one nadal stoją sztywno i pachną pięknie. Obecnie zdobią okno widokowe w domku na poligonie 3M. Chciałem kupić białe róże, ale niestety w tych kwiaciarniach, które wtedy odwiedziłem nie było takowych. Na szczęście te zostały przez Myszkę przyjęte z uśmiechem. Wszystkiego najlepszego!!!
21:15, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
zbyt ciężka torba
Dziunia zakończyła pakowanie torby rzeczami na wyjazd do Bukowiny Tatrzańskiej. Przed chwilą przeprowadziliśmy próbę oderwania tej torby od ziemi (od podłogi). Niestety okazało się, że grawitacja u nas w domu działa poprawnie. Torba jest przepełniona i nie daje się poderwać w górę. Tak dużo rzeczy mogła napchać tylko dziewczyna. Dziunia nie jest w stanie jej podnieść. Dobrze, że jedzie z Brutusem (choć naprawdę to mu współczuję!) - będzie miał kto pomóc. Gdy Szczypiorek wyjeżdżał na obóz pod namiotami jego plecak też był zapełniony, ale dał się nieść. Nawet Szczypiorek sam go sobie zarzucił na plecy. Obok nas w miesjcu zbiórki na stacji stało kilka młodych dziewczyn, z których dwie wyjeżdżały na obóz, pozostałe odprowadzały swoje koleżanki. Udało mi się podsłuchać jedno z pytań: "Ty, wzięłaś deskę do prasowania?".  Tylko dziewczyna może mieć potrzebę prasowania na obozie pod namiotem w lesie, gdzie nawet nie ma prądu. Chyba że posiada może żelazko bezprzewodowe...
19:14, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
NA BIEŻĄCO
W ubiegły piątek Mysz zaczęła trzytygodniowy urlop. Dzisiaj przyjechaliśmy z poligonu 3M do Łodzi w celu odtransportowania Dziuni & Brutusa na stację PKP Łódź - Kaliska. Towarzystwo wyjeżdża sobie na dwa tygodnie do Bukowiny Tatrzańskiej. Wsiadają do pociągu relacji Bydgoszcz - Zakopane. Ja i Myszka wracamy jutro po sniadaniu do bazy 3M. Szczypiorek przebywa w Jarosławcu. Pogoda mu nie sprzyja - wczoraj informował telefonicznie, że wszystko jest mokre, łacznie z kanadyjką i plecakiem. Pytał nawet, czy nie istnieje możliwość wcześniejszego zabrania go z obozu..... no coments!
17:22, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 lipca 2007
zostałem wezwany
Napisał do mnie Naczelnik Urzędu Skarbowego. Otrzymałem wezwanie do osobistego stawienia się w Urzędzie w terminie 7 dni od otrzymania pisma w celu przedstawienia dokumentów źródłowych wykorzystanych w rozliczeniu podatku dochodowego od osób fizycznych za 2005 rok. Udaję się dzisiaj wraz z wymaganymi dokumentami. Mam nadzieję, że mnie tam nie zdenerwują!
09:35, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
huragan nad poligonem 3M

W ubiegły piątek około 18:00 nad poligonem 3M przeszedł huragan. Jego środek znajdował się około 4 kilometrów na południe od 3M. Kierunek przemieszczania się: z Zachodu na Wschód z lekkim odchyleniem na Południe. Tuż przed jego nadejściem zrobiło się bardzo ciemno - prawie jakby nastała noc, zaraz potem silny wiatr, którego gwałtowne uderzenie złamało dwa drzewa u sąsiadów z zachodu. Wietrzna fala uderzeniowa zrobiła spustoszenie w lesie. Deszcz padał poziomo. Sypnęło dużym, gęstym gradem. Wszędzie utworzyły się wielkie kałuże wody. Do tego wyładowania atmosferyczne z przeraźliwymi błyskami i okropnym hukiem. Zaraz na początku tej nawałnicy w wielu miejscach zerwane zostały linie energetyczne wysokiego napięcia, linie telefoniczne i zasilanie budynków. Przez cały weekend nie było prądu.  Niektóre słupy trakcji elektrycznej popękały. Drzewa połamane jakby były to zapałeczki. Nawet dęby i akacje. Te, które wytrzymały i nie złamały się, padały wyrywane z korzeniami. Wiele tych drzew miało kilkadziesiąt lat, powalone w taki ordynarny sposób nadają się tylko na opał. Szkoda lasu bardzo.

drzewa połamane jak zapałki pęknięte drzewo 3M sterczące kikuty leśna droga

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Archiwum