Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
piątek, 29 czerwca 2012
Koral 2012

Zbieramy siły, przeglądamy rowery, uzupełniamy apteczkę i omawiamy trasę jutrzejszego rajdu KORAL 2012. Zapasowe dętki połatane. Zestaw podstawowych kluczy i imbusów sprawdzony. Według prognozy pogody ma być słonecznie, upalnie. Wiatr północny dosyć zrywny. Zważywszy, że jedziemy na południowy wschód, wiatr może być naszym sprzymierzeńcem. Omijamy całkowicie DK nr 1. Wyjazd ok. godziny 9:00.

17:41, xylonyt , Rower
Link Komentarze (2) »
niedziela, 24 czerwca 2012
prolog rajdu KORAL 2012

U mnie słowo droższe pieniądza! Jak zapowiedziałem, że będzie prolog rajdu KORAL 2012, tak zrobiłem. Z poligonu3M wyruszyłem dokładnie o 13:00, a w domu w Łodzi zameldowałem się o 18:01. Trasa = 74,73km. Prędkość max. 35,6 kmh. średnia prędkość trasy = 18,0 kmh. Czas jazdy = 4h 6min. Stan końcowy licznika 2012 = 1345,7 km. Trasa nieco dłuższa, bo chciałem ominąć DK1. Nie jechałem przez Srock, Głuchów i Tuszyn, a to wiąże się z dodatkowymi kilometrami.

Dzisiejsza edycja to jedenasty przejazd na trasie. Historia rajdu Koral jest tu >>>. Kolejne edycje były: 2009, 2010, 2011_prolog i 2011. Na a teraz zbieramy siły na sobotę, bo właściwy rajd dobiero się odbędzie. Wszyscy zapowiadani uczestnicy potwierdzili swój udział. Pogoda zamówiona. Czekamy!!!

22:09, xylonyt
Link Komentarze (3) »
czwartek, 21 czerwca 2012
przesądy

Wracając z Fabryki Spełnionych Marzeń zostawiłem moją Iskierkę w rowerowni na Rzgowskiej. Pan Andrzej zobowiązał się, że do zakończenia pracy w dniu dzisiejszym zlikwiduje luz na tylnej piaście. Siłą rzeczy nie miałem innego wyjścia jak pójść do domu pieszo. Poinformowałem Mysz, że wrócę później. Idę sobie Rzgowską i obserwuję wielki ruch na ulicy: pędzące przeładowane tiry, puste autobusy komunikacji miejskiej, motocykle, auta dostawcze i osobówki. Na moment robi się przerwa i nic nie jedzie. To skutek czerwonego światła na skrzyżowaniu przy cmentarzu. Wtedy jest cicho i nawet dobrze się idzie. Co pewien czas ze straszliwym hukiem i łomotem przejeżdża tramwaj. Opuszczam Rzgowską i dalej idę koło przychodni, kierując się na pętlę tramwajową. Tu na ulicy słupy energetyczne stoją w rozkroku. Przejście pod takim rozkraką miałoby skutkować pechem, więc odruchowo wchodzę na trawnik i omijam to miejsce szerokim łukiem. Dopiero po pewnym czasie dociera do mnie, że jednak jestem przesądny i w niektóre przesądy wierzę, a dla uniknięcia ich złych mocy czynię zawsze jakieś przeciwdziałania. Niegdyś miałem kłopot z "czarnym kotem".  Jeżeli przeciął mi moją drogę zawsze zawracałem i do celu docierałem naokoło. Gdy nie było innego wyjścia czekałem, aż ktoś inny pójdzie pierwszy, żeby niemoc padła na niego. Innym przesądem, który już mnie nie dotyczy, a kiedyś był bardzo poważnie traktowany przeze mnie, było niewłaściwe założenie obrączki na palec. Już teraz nie pamiętam, jak to było dokładnie, ale z grubsza chodziło o to, że grawer na obrączce musiał być skierowany do mnie, a nie ode mnie. Mogło to skutkować pechem. Do dziś muszę splunąć, gdy zobaczę zakonnicę. Uważam bowiem, że jeżeli tego nie zrobię, może mi się przytrafić nieszczęście. No i z pewnych zdarzeń wyciągałem kiedyś wnioski i traktowałem je jako znaki. Coś tak jak w "Oszukać Przeznaczenie". Dziś też miałem przygodę, ale jej nie zinterpretowałem. Nadmienię tylko, że jadąc ze Zgierza do Aleksandrowa o przednią szybę prowadzonego przeze mnie auta roztrzaskał się jakiś ptak. Przyleciał znad drzewa i wycelował dokładnie w dolną, lewą część szyby. Zginął na miejscu i tylko na szybie zostało troszkę ptasiego pierza. Jechałem około 100 kmh. Bardzo się nastraszyłem i przezornie zwolniłem do 70 kmh. Czy to był jakiś znak?

18:55, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 czerwca 2012
KORAL 2012

Wszystko wskazuje na to, że KORAL 2012 odbędzie się 30 czerwca 2012 roku. Przewidywani uczestnicy: Xylonyt, Szczypiorek, Bartunio i Benny. Trasa niezmiennie ta sama: Łódź - Poligon3M. Niewykluczone, że w najbliższą niedzielę przejadę trasę jako prolog w kierunku przeciwnym.

21:09, xylonyt , Rower
Link Komentarze (2) »
1200 km.

W piątek, dnia 15 czerwca 2012 roku. przejechałem przez tysiąc dwusetny kilometr 2012 roku.

 
1 , 2
Archiwum