Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
poniedziałek, 27 czerwca 2011
KORAL 2011
23 czerwca 2011 (czwartek), kiedy to tłumnie świętowano Boże Ciało, ja & Szczypiorek pojechaliśmy na Koral 2011. Trasa 71,39km; czas jazdy 3h31'48'', prędkość średnia = 20km/h i prędkość maksymalna = 46,2km/h. Pogoda wyśmienita do jazdy rowerem: umiarkowanie ciepło, niezbyt agresywne słońce i dość silny wiatr w plecy. Niestety są straty w ludziach i w sprzęcie. Na 8 kilometrów przed końcem rajdu, jadąc zbyt blisko siebie, przewróciliśmy się na lewy bok. Mocno zbiłem lewe kolano, lewy łokieć, lewe ramię i lewy bark. Szczypiorek wylądował na mnie - jego obrażenia są zdecydowanie mniejsze: tylko lewy łokieć i troszeczkę lewy bark. W moim (nowym) rowerze urwana dźwignia hamulca lewego, zmiażdżony lewy pedał, skrzywiona korba i zdeformowany przedni błotnik. Szczypiorek stracił nowe światełko tylne czerwone na diodki (kupione i zamontowane już pod kątem tegorocznej Operacji Bałtyk). Mysz koniecznie chciała bym pojechał na Pogotowie, ale nie posłuchałem jej i na razie nie jest źle. Ból w barku zmalał, a rany ładnie się zasuszyły. Będzie dobrze! Do urlopu się zagoi, a do śmierci znaku nie będzie. W czasie rajdu Koral 2011 przejechałem przez tysiąc siedemsetny kilometr roku 2011.
Rower w warsztacie na Rzgowskiej. Do pracy jeżdżę Smokiem - przynajmniej dziś i jutro, a potem zobaczy się.
19:02, xylonyt , Rower
Link Komentarze (2) »
sobota, 18 czerwca 2011
1600 km.
Już tysiąc sześćset kilometrów 2011 roku.
07:54, xylonyt , Rower
Link Komentarze (2) »
piątek, 17 czerwca 2011
akumulator zdechł
Zapowiadało się dobrze, ale radość skończyła się nadzwyczaj szybko. Zakupiony 16 kwietnia 2009 akumulator Centra Futura przestał działać. Pojechałem do sklepu, gdzie był kupiony i złożyłem reklamację. Już za dwa tygodnie ma być decyzja w sprawie. Dobrze, że Kinematograf pożyczył mi inną baterię, bo Smok mógłby równie dobrze stać przez ten czas....
Zrobiłem hamulce oraz wymieniłem olej plus filtr. Trzebaby jeszcze wymienić końcówki wtrysków. Cały czas na wymianę czeka wiskoza.
18:09, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 czerwca 2011
siła mediów
Mógłbym w zasadzie rzec, że dochodzenie z Netią do prawdy zakończyło się moim sukcesem. Złożona kilka tygodni temu reklamacja, a następnie odwołania i liczne maile i ponaglenia, zostały rozpatrzone na moją korzyść. Jednakowoż stało się tak dzięki niewyobrażalnej sile mediów. Już sama zapowiedź przekazania opieszałości w uznaniu skargi do Zetki lub TVN tak przestraszyła gromadę pracowników działu reklamacji, że wnet podjęli jedynie słuszną decyzję przyznając mi upust za miesiąc, kiedy internet miał być najszybszy na świecie, a działał ledwo co. Strach przed opaplaniem w eterze i na wizji był skuteczny.
1500 km.
Przed miesiącem kupiłem nową baterię do licznika rowerowego, a kilka dni temu - z niewiadomej przyczyny - nastąpiło samozrestartowanie się tej jakże fajnej zabawki. Na nowo wprowadziłem dane i na razie przejeżdżane kilometry są zliczane. Wczoraj minąłem tysiąc pięćsetny kilometr 2011 roku
17:20, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Archiwum