Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
środa, 31 maja 2017
Łączy nas noc

Łączy nas noc

wtorek, 23 maja 2017
Credit Agricolle dba o moją kondycję fizyczną

Dziś rano musiałem mieć ewidentnie pecha: "mój" wpłatomat Credit Agricolle był nieczynny. Do kolejnego oddalonego o 3,5 km. nie ma wejścia, bo Strefa24 jest nieczynna od 18:00 do 10:00. W końcu w rejonie Centralu na Piotrkowskiej udało się, ale też nie od razu bo się jedna pięćdziesiątka maszynie nie podobała. Cała trasa do pracy ca. 13km (dwa razy więcej). I co? Można zadbać o kondycję fizyczną klienta? A no można! I to z efektem! :) 

poniedziałek, 15 maja 2017
Castorama - nikomu (na nic) nie pozwolimy

Jakiś czas temu padł był Praktiker. Zostały po nim puste hale i parkingi. Trudno! Szkoda, bo miałem możliwość wielkich zakupów na nieoprocentowane raty. Za tym wszystkim stał Sygma Bank, ale jego też już nie ma (w Polsce), podobnie jak i Praktikera. :(   Pozostało jeszcze: OBI, CASTORAMA, BRICOMARCHE, JULA, PSB Mrówka. W Obi nie mam zdolności kredytowej. Nie wiem czemu, bo kartę Obi obsługuje BGŻ (ten sam bank, który prowadzi karty po Praktikerze).

Któregoś pięknego kwietniowego dnia w czasie lustracji Castoramy uległem reklamie i z wielkim zainteresowaniem udałem się do punktu obsługi kart Castorama Santanderbanku. Niewyobrażalne jest to, że w zakresie "zdolności kredytowej" zostałem zweryfikowany pozytywnie. Ucieszyłem się bardzo z tego faktu. Zakupy na bezodsetkowe raty zawsze mnie podniecały. Nie ma w tym chyba nic dziwnego. Nie zrozumie tego ten, kto ma pieniądze. Ok! Dostałem kartę, przyznano mi limit, przez internet mogę obserwować ewaluację zdarzeń. No normalnie miód na zgorzkniałe serce! :) Jak do tego dodać fakt mojej wysokiej oceny sklepu Castorama to naprawdę full wniebowzięcie jest.

Wszystko pięknie - do soboty minionego tygodnia! Zajechałem rano do Castoramy z zamiarem kupienia ośmiu płyt OSB, styropianu, wełny mineralnej i kilku innych pierdułek. Strategicznym elementem jest płyta OSB. Wszystkie są składowane przed sklepem. Żądaną ilość należy załadować na wózek i wejść do sklepu w celu dokonania zapłaty. Dziwna kolejność? Tak! Jak najbardziej, tak! Normalnie to wchodzi się do sklepu, bierze się towar i idzie się do kasy. Ale nieeee! Tu w Castoramie jest inaczej! Towar leży przed sklepem, ładuje się go na wóz i wchodzi do sklepu, żeby zapłacić.

Bez zapłaty nie jest możliwe zlecenie cięcia płyt. Dowiaduję się o tym po godzinie oczekiwania na cięcie. Wzywam kierownika. Tłumaczę, że prosiłem o wykonanie pocięcia płyt na stolarni, a zapłaty dokonam przy wyjściu. Zależy mi bowiem, aby wszystko zostało ujęte w jednej transakcji wraz z innymi zakupami, bo raty są od kwoty min 100 zł. Na potwierdzenie dobrych zamiarów, że nie przyjechałem ich okraść, pokazuję kartę płatniczą Castoramy Santander Banku. Mimo tego, że kierownik rozumie całą sytuację, to jednak obsługujący piłę pracownik Castoramy nie chce rozpocząć cięcia płyt. Trudno! Daję temu zrozumienie. W końcu mają tam też jakieś procedury. Pilarz wystawia mi asygnatkę i idę do kasy. Na drugim wózku pozostałe artykuły. Co z nimi zrobię, po zapłaceniu = nie wiem. Przechodzę przez kasę. Po zeskanowaniu wszystkiego i zapłaceniu kartą Castoramy okazuje się, że kasjerka nie zauważyła dwóch produktów... Kwota niewielka, ale niższa niż 100. Czy uda się rozłożyć na nieoprocentowane raty? Kierowniczka linii kas zapewnia mnie, że tak i dodatkowo umożliwia mi przechowanie zakupionego i zapłaconego już towaru. Nie mogę załadować do przyczepy bo na spód muszą pójść pocięte płyty OSB.

O 10:00 przychodzi do pracy pracownik punktu bankowego i faktycznie udaje mu się wystawić jeden kwit na rozłożenie sumy zakupów na nieoprocentowanych sześć rat. Jestem szczęśliwy. Teraz tylko płyty i w drogę! Idę do pilarza. Płyty pocięte stoją na dwóch wózkach. Teraz proste zadanie z matematyki ze szkoły podstawowej: "Ile elementów powstanie po pocięciu ośmiu płyt na trzy części?" No? Ile? Trzeba znać tabliczkę mnożenia i wiedzieć ile to jest 8 razy 3. Ja wiedziałem zawsze, że to 24, ale w Castoramie jest jakaś inna matematyka. Tam 8 razy 3 = 23. Może musiało być do rymu, bo 24 nie dźwięczy tak doskonale jak 23, albo po prostu - po złości - schowali jeden element licząc, że zabiorę pocięte płyty, wyjdę ze sklepu i będę potem wściekły, bo jednej uciętej części nie ma. To odwet za to, że naskarżyłem na pilarza kierownikowi. Myślę tak, bo gdy przeliczyłem kilkakrotnie ilość elementów, gdy przeliczył to pilarz i jeszcze dwóch klientów i ewidentnie jednego brakowało, to nie było wyjścia!!! Pilarz poszedł na zaplecze i naaagle znalazł brakujący detal. Wyniósł mój kawałek płyty OSB i poinformował, że omyłkowo kolega wyrzucił go do śmieci.

Odpuściłem sobie, bo nie powinienem się denerwować wcale. Pcham oba wózki do wyjścia. Zatrzymuje mnie ochroniarz. Sprawdza, czy zapłaciłem za płyty. Czuję się jak złodziej, którego udało się złapać. Jest mi wstyd. Wręczam mu faktury - niech sobie sprawdzi, że ich nie okradłem. Jednakowoż czujne oko ochroniarza nie znajduje zapłaty za cięcie płyt. Wracam do sklepu. Pytam: skoro chciałem zapłacić za wszystko kartą Castoramy, dlaczego nie doliczono mi opłaty za cięcie wraz z zapłata za płyty? Otrzymuję odpowiedź, że nie wiadomo było ile będzie cięć. No to faktycznie jest trudne do ustalenia! Każda płyta dwa cięcia, a płyt osiem! To ile jest osiem razy dwa? No! Ile? Bardzo trudne, naprawdę bardzo trudne. Dopłacam 19,50 zł i uciekam z tego sklepu. Zastanawiam się jednak, skąd się im wzięło 19,50zł za 16 cięć. Za jedno cięcie wychodzi 1,21875zł - chyba aż tak dokładnie skalkulowanej kwoty nie mają! Może liczą z milimetra? Dziwne to wszystko, jestem masakrycznie przerażony.

21:04, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
Złodzieju! Niech cię spotka ciężka kara!

Dziś ok. 16:00 na klatce schodowej w Łodzi, ul. Łowicka 10B ukradziono mi licznik rowerowy. Generalnie nikomu źle nie życzę, ale złodzieja mogłaby spotkać ciężka kara! Życzę mu jak najgorzej!! Swołocz jedna!

skradziony licznik!

wtorek, 02 maja 2017
Dużo futra, gęsty puch

Dużo futra, gęsty puch

Archiwum