Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
czwartek, 28 maja 2009
myśl na Dzień Matki
Minionego tygodnia świętowaliśmy Dzień Matki (ponoć codziennie jest czyjś dzień, albo dzień poświęcony czemuś). Już od tygodni reklamy radiowe i telewizyjne nagabywały wszystkich do zakupów mniejszych i większych prezentów i upominków. Apogeum osiągnięto w dzień samego święta, czyli 26 maja. Ja przemierzałem województwo łódzkie samochodem służbowym i oczywiście słuchałem "mojej pani" z GPS-u i jakiegoś radia (powiedzmy, że było to RMF FM). Co 15 minut zachęcano w nim, aby przysłać sms-em odpowiedź na pytanie: "Dlaczego kochamy swoją mamę? Za co kochamy swoją mamę?" Numer i koszt sms'a nie jest tu istotny, chociaż wiadomo że w obecnym czasie trzeba zrobić kasę na wszystkim (wlicza się w to także dzień matki). Czy pytanie zadawane przez radio miało sens? - Dlaczego kochamy swoją mamę? No przepraszam bardzo - a czyją mam kochać, jak nie swoją? No i właśnie zacząłem rozmyślać nad tak postawionym pytaniem i doszedłem do wniosku, że ja kocham swoją za to, że tak daleko wyjechała z Polski i nie wtrąca się do niczego. A naprawdę to kocham Mamę mojej Żony, czyli Teściową. I dopiero potem zrozumiałem, o co pytało radio. Im chodziło dokładnie o informacje o własnej mamie - a nie o tej, którą kochamy. Czy matka to ta kobieta, która urodziła dziecko? W sensie biologicznym tak, ale.... Więzi krwi są jak najbardziej istotne, ale nie najważniejsze w formułowaniu takich ocen. Często ludzie obcy są sobie bardziej bliscy niż własna matka. Smutne to, ale ma znamiona prawdy.
W Xylonytowie prezenty Mamom wręczono rano, a wieczorem była impra: sałatka owocowa, lody czekoladowo - waniliowe i wino czerwone.
ps. Jaka matka - taka natka.
16:51, xylonyt
Link Komentarze (2) »
środa, 27 maja 2009
reanimacja
Wróciłem późno, bo miałem problem prądowy w Sieradzu. Sprawa się wyjaśniła, ale straciłem mnóstwo czasu. Zjadłem pyszny obiadek: pomidorową i schabowy z marchewką. W czasie konsupcji Szczypiorek wymógł na mnie reanimację jego komputera, który od kilku tygodni nie daje się włączyć. Objaw: windows staruje tylko do pewnego momentu i zaczyna rzeźbić. Zapuściliśmy program skanujący. Nic to nie dało. Sformatowałem dysk i zaczynamy stawiać system od nowa.
22:23, xylonyt
Link Komentarze (9) »
wtorek, 26 maja 2009
wszelaki złom
Odwiozłem wszelaki złom do punktu skupu surowców wtórnych. Mimo, że teraz ceny skupu są minimalne, to jednak 26 zyli wpadło do rączki. Miesiąc temu wywiozłem różne śmieci, m.in. stare grzejniki i wypłacono mi 66 zyli.
Kopalnia i Elektrownia Bełchatów

17:27, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 maja 2009
FOTOSZOKO

Od jakiegoś czasu zaglądam do fotoszoko, a jego autorka do mnie. Wielki entuzjazm i podziw zarazem wzbudził jeden z postów na jej blogu: "Wędkowanie nad Wisłą". Super dwa zdjęcia i extra ujęcie  w słowa podglądniętych akcji nad rzeką spowodowały niezłą parafrazę. W szczególności zazdroszczę tym, co już złowili i zajęli się konsumpcją. I tu całe sedno sprawy, bo złowić można nie tylko rybę....

21:21, xylonyt
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Archiwum