Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
wtorek, 24 kwietnia 2012
remont i modernizacja
Szykujemy się do poważnego remontu naszego salonu. Większa część materiałów została zakupiona w minioną niedzielę: tynk akrylowy Ceresit, farby, kleje, klamki, pędzle, a nawet folia. Jutro jeszcze panele i jakieś płytki. Do tego trochę kleju i wylewka. Przydałby się jakiś poważniejszy zastrzyk gotówki - może wygrana w totka? Przygotowania do remontu już w drugiej połowie maja, a właściwy remont ruszy dokładnie 01 czerwca (taki nietypowy prezent na Dzień Dziecka).
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
inauguracja sezonu GRILL'owego 2012
Tak się nagle wczoraj wyciepliło, że urządziliśmy sobie grilla w Aligatorni. Zupełny spontan tej imprezy został zamieniony w obchody XXIV rocznicy A&A®. Dobrze się stało, bo akurat mieliśmy u siebie wszystkie dzieci (łącznie z przyszywanymi: Carpintero i Benny). Również Helpomene nie zaginęła w akcji i zasiadła z nami przy stole.
XXIV lata razem
Najlepszy okazał się karczek moczony w piwie. Kiełbaski i szynka doprawiona na grilla przez ekipę Carrefouru były takie sobie.  Do tego piwo, wino, nalewka od Dorotki i Zbynia, a także sałatka z kapusty i dodatki keczupowo – chrzanowe.  Gdy pod wieczór zrobiło się chłodno impra przeniosła się na górę do salonu. Dziś mam syndrom TBM (Tupot Białych Mew) i od rana funkcjonuję w trybie awaryjnym. Śniadanie zjadłem o 14, bo wcześniej miałem jakieś takie zaburzenia tożsamości. Wydawało mi się, że grawitacja działa inaczej i Ziemia - zamiast przyciągać - chce mnie odepchnąć jak najdalej.  Kurczowo więc trzymałem się różnych ciężkich przedmiotów, chcąc utrzymać się jak najdłużej na jej powierzchni.
czwartek, 19 kwietnia 2012
800 km.

Wczoraj na Powszechnej przy poczcie przejechałem przez osiemsetny kilometr 2012 roku. Nadal jest zimno. Jeszcze nie jechałem bez rękawiczek. kiedy w końcu nadejdzie ciepełko?

20:40, xylonyt , Rower
Link Komentarze (1) »
niedziela, 15 kwietnia 2012
czary mary

Wspólnie z Chemią wystawiliśmy Smoka na allegro do sprzedaży. Zainteresowanie słabe. Nikt nie zadzwonił, odkąd trwa ogłoszenie (piąty dzień dzisiaj). Jakiś gostek chce kilka zdjęć ze środka auta - zrobię mu je jutro i wyślę mailem. Sam Smok chyba też się zreflektował, bo jeździ się nim zupełnie inaczej. Gdy w Wielkanoc pojechałem do Łagiewnik miał jeszcze problemy mentalnościowe: trząsł się na wolnych obrotach, chcąc zgasnąć lub gdy dodawałem gazu pod górkę, zastanawiał się, czy aby na pewno przyspieszyć. W czwartek byłem nim w pracy - jakby ręką odjął! Normalnie inne auto. W weekend pojechaliśmy na poligon 3M - odpala od pierwszego kopa, bez przedłużonego kręcenia. Czary mary, albo strach u dupy, że pójdzie w jakieś obce łapy, które nie wiadomo, czy będą się tak troszczyć jak pan Dadandel. A może po prostu wreszcie się wszystko dotarło - dogadało ze sobą i będzie już teraz dobrze. Nie wiem, nie wiem - nie ogarniam tejże materii.

23:52, xylonyt
Link Komentarze (4) »
piątek, 06 kwietnia 2012
Wesołego Allleluja

Wesołych Świąt

22:56, xylonyt
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2
Archiwum