Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
wtorek, 31 marca 2015
CBŚ i szałowy dzień na OG

Coraz Bliżej Święta... Wielkanocne. Wczoraj pierwszy dzień po zwolnieniu byłem w pracy, ale nie rowerem, bo zbyt słaby jestem, a i pogoda nie ta. Wiem, bywały gorsze dni i jechałem rowerem, ale wtedy byłem zdrowy i w pełni sił. Dziś miałem znowu wolne. Wszystko za sprawą OG, bo trzeba w danym kwartale wyrównać ilość przepracowanych godzin - nie można nawet minutki przenieść do kolejnego kwartału. No i dobrze się stało! Spałem do 8:30 (po staremu do 7:30). Te zmiany czasu też są wkurzające. Rosja zrezygnowała z przesuwania czasu na letni i jakoś dają radę. Po trzech filiżankach kawy z mlekiem napaliłem w piecu, czyszcząc go najpierw w górnych partiach. Wyprowadziłem Galopka i pojechaliśmy z Myszą na zakupy: Lidl za 518zł (odebraliśmy od razu jakąś książkę o przepisach cukierniczych) i Carrefour - 716zł. Dwie godziny i wszystko kupione. Zostały jeszcze ryby [sola], kiełbasa tatarska i biała na barszcz (odbiorę jutro od Ewy). Można powiedzieć, że już mamy święta. W piątek tylko pieczywo i pełna laba. Mysz strasznie kaszle. To jeszcze skutek tego przeziębienia sprzed dwóch tygodni. Niezłe się paskudztwo do nas przykleiło!

18:27, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 marca 2015
dwa tygodnie grypy

Od 13 marca 2015 jestem zagrypiony. Chcieliśmy spędzić chemiczny weekend w Szczodrem, ale oprócz wyładowania budy dla Shili i załadowania palet na drogę powrotną niczego nie pamiętam. Bardzo wysoka gorączka, kaszel, ból głowy, mięśni i rwanie w kościach - oto ostatnie dwa tygodnie mojego życia. Mysz też chora i ma dokładnie te same objawy. Wszystko przez jednodniowego bohatera z mojego pokoju z pracy, który przywlókł jakiegoś parcha i zamiast iść do domu na zwolnienie, zgrywał gieroja przez półtora dnia, choć kierownik wysyłał go do domu. Zaraził mnie ten Fludyn.

Bruno

Bruno z parteru nie żyje. Miał 84 lata.

sobota, 07 marca 2015
Święto Kobiet
Raz do roku, gdy jest marzec
To tradycja Panom każe,
W tym miesiącu, dnia ósmego
Kupić kwiata prawdziwego.
Wszystko po to, by Kobiecie
Móc wyjawić coś w sekrecie,
Że jest święto, co się zowie...
Coś tak jakby: "Święto Kobiet".
Bo choć słabsze, niższe, mniejsze,
To bywają rozumniejsze,
Więc Panowie - biegiem z kwiatem!
One przecież żądzą światem!
 


 
ps. Wszystkiego najlepszego wszystkim Paniom.
pss. Dopiero co były Walentynki, a już Dzień Kobiet?
poniedziałek, 02 marca 2015
moja najgorsza transakcja na Allegro

Kiedyś było to dla mnie nie do pomyślenia: kupić coś bez oglądania, dotknięcia, przymierzenia, itd. Czasy jednak się zmieniły i ja razem z nimi. Od jakiegoś czasu jestem Allegrowiczem. Sprzedałem stare noże i widelce, które Mysz chciała wyrzucić do śmieci. Kupiłem dużo różnych różnistych rzeczy: prostownik samochodowy, spawarkę transformatorową, zbiornik paliwa, lampki do roweru, CB Radio, antenę, perfumy, kosmetyki, zasilacz do notebooka i inne, o których już nie pamiętam. Ostatnio, kiedy to stwierdzono, że chyba mam problemy z cukrem i muszę przejść na dietę zdecydowałem się na zakup tabletek ASUMIN. Na Allegro znalazłem kilkanaście ofert i wybrałem tą, gdzie Sprzedający oferował natychmiastową wysyłkę po otrzymaniu zapłaty przez PayU. Poklikałem co trzeba i Marcin Kręt z Mińska Mazowieckiego, Błonie 15 otrzymał żądaną kwotę wraz z kosztami wysyłki. Jakież było moje wielkie zaskoczenie, kiedy po pięciu dniach okazało się, że tabletki jeszcze nie zostały wysłane. Do tego wszystkiego facet nie odbierał telefonu, a na mojego smsa nadeszła od niego odpowiedź, że dzwonienie do kogoś 30 razy uważa za nienormalne. Przeszliśmy na drogę mailową. Uświadomiłem Pana Kręta, że nienormalnym jest ten, kto widzi dzwoniący własny telefon i go nie odbiera... (?) Zadałem mu pytanie, czy normalnym jest prowadzenie interesu i nie odbieranie telefonów od klientów. W kolejnym mailu zagroziłem, że wystawię mu negatywny komentarz do transakcji na Allegro, a w jeszcze następnym poinformowałem, że powiadomię kierownictwo Allegro. No i się chyba troszeczkę Gostek przestraszył, bo paczka po tej ostatniej wiadomości została wysłana. Inpost dostarczył paczkę w dwa dni i dzisiaj jestem szczęśliwym posiadaczem suplementu diety Asumin. Smutne to jednak, bo kilka dni się denerwowałem i szamotałem. Szkoda, że tacy ludzie jak ww składają obietnice, z których wcale nie mają zamiaru się wywiązywać. Nie polecam nikomu zakupów na Allegro od użytkownika ElMarcin.

19:04, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
Archiwum