Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
środa, 30 marca 2011
800 km.

Dzisiaj nareszcie wiosennie. Bardzo przyjemnie wracało się do domciu. Prawie 20°C. Lekki wiaterek. Minąłem osiemsetny kilometr 2011 roku.

19:37, xylonyt , Rower
Link Komentarze (3) »
wtorek, 29 marca 2011
warkocz romantyczny

warkocz

Specjalnie dla Dziuni zamieszczam warkocz, który jej się strasznie spodobał. Romantyczny, luźny warkocz jako fryzurowa propozycja wymaga włosów długich (a nawet bardzo długich). Może właśnie z tego powodu tak bardzo ją zafascynował.

20:02, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 marca 2011
gotowy tunel foliowy

tunel foliowy"Versprochen ist versprochen" mówili już starożytni Rosjanie, a później od nich przejęli to powiedzenie Niemcy. Ja też stosuję się do złożonych obietnic i zawsze dotrzymuję danego słowa. Przyrzekłem Myszy zimą, że na wiosnę będzie w ogródku inspekt (szklarnia) i właśnie wczoraj się pojawił. Całą niedzielę wspólnie ze Szczypiorkiem i Bennym złożyliśmy, ustawiliśmy i zrobiliśmy tunel foliowy kupiony w firmie Lemar. Dzisiaj jeszcze kosmetyka, płytki chodnikowe na dojściu do głównego wejścia i jest extra. Pikobello! Już tam nawet Mysz coś posiała: rzodkiewkę i zioła jakieś. Czekamy kilka dni aż zacznie wschodzić. Wkrótce jedziemy po sadzonki pomidorów i papryk. Badylarstwo z pierwszej linii.

18:50, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 marca 2011
biedota ma Biedronki

W tygodniu wzmiankowały media, że coś drgnęło w polskiej polityce. Do tej pory przylepieni do sejmowych foteli mniej lub bardziej ważni posłowie nagle wstali i z siatkami po Warszawie na zakupy poszli. Oczywiście, że nie sami! Obowiązkowo w asyście posłanek, koleżanek partyjnych, doświadczonych specjalistek od pakowania sprawunków. Wraz z tą świtą całą dziennikarze i reporterzy; prasa, radio i telewizja. Zakupy skromne: cukier, kurczaczek, trochę chleba, dwie marchewki i omasta na okrasę. Jakżesz bardzo drogo? Strasznie drogo! Wszystkiemu winna katastrofa smoleńska i plugawe słowa pod adresem brata. Dobrze, że biedota ma swoje Biedronki - sklepy dyskontowe z artykułami spożywczymi (i nie tylko). Bardzo dobrze! Wprawdzie nie kupują tam ważni i wysocy rangą przedstawiciele aparatu partyjnego, ale najbiedniejsi mają za to podstawowe artykuły. Skoro tak już jest, to nic im złego nie grozi - dadzą radę! Tylko nie wolno im korzystać ze sklepów osiedlowych, bo tam działalność handlową prowadzą spekulanci i wyzyskiwacze bogoli, których przecież na nic nie stać, bo im kto ma więcej, tym jest większą sknerą. Niektórym kaftan by się przydał.

19:36, xylonyt
Link Komentarze (2) »
Coś mi pulsuje
  • Co tam?
  • Nie wiem! Coś mi pulsuje w głowie...
  • A co Ci tam może pulsować? Przecież tam nic nie ma - samo pusto!
 
1 , 2 , 3 , 4
Archiwum