Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
niedziela, 25 grudnia 2011
Wesołych Świąt

Choinka 2011

Wesołych Świąt - Xylonyt

22:00, xylonyt
Link Komentarze (4) »
piątek, 16 grudnia 2011
3500 km.

Dziś przejechałem przez trzy tysiące pięćsetny kilometr 2011 roku.

22:02, xylonyt , Rower
Link Komentarze (1) »
czwartek, 15 grudnia 2011
niedobrze

blokadaPojechałem wpłacić pieniądze Myszy z utargu. Wchodzę do banku, nie ma niczego, co mogłoby posłużyć do przypięcia roweru. Wykorzystałem więc potykacz reklamujący kredyt mieszkaniowy i długą linką zapiąłem do niego moją maszynę. Wchodzę na salę operacyjną i zdecydowanym krokiem podchodzę do kasy, a tu z imienia wita mnie pracownica banku. Doznałem szoku, rysy jej twarzy jakby znane, ale nie mam pojęcia jak się ona nazywa i skąd tak dobrze się znamy. Jak tam ten, a co słychać u tego i tamtego, co robi ona? Dużo pytań, bardzo dużo. Przypomniałem sobie, że faktycznie możemy się znać z Fabryki Wafli. Po tylu latach jednak umieć kogoś rozpoznać i skojarzyć go z włąściwym imieniem? Hm? A może poprostu nic się nie zmieniłem, albo jestem znanym, wielbionym przez tłumy idolem? Nie to chyba niemożliwe. Trudno, trzeba uważać, bo można być rozpoznanym w każdej chwili.

18:18, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 grudnia 2011
ćwierć tony

Niewiarygodne i nieprawdopodobne, a jednak stało się. Odwieźliśmy ze Szczypiorkiem różne takie puszki i żelastwa. Było tego niebagatela ćwierć tony, a dokładnie 253 kilogramy. Facet ze składu wycenił nas na 170 zyli - extra!!!

niedziela, 11 grudnia 2011
syndrom CBŚ

CBŚPrawie połowa grudnia, więc jak co roku ogarnia nas w Aligatornii magia Bożego Narodzenia. To jakiś dziwny czas. Spotykamy Elfy i Skrzaty, którym dyskretnie przekazujemy nasze życzenia prezentowe pod choinkę. Oni dopytują się, czy byliśmy grzeczni i czy aby na pewno taki ani nie inny prezent sprawi największą radość. W kolejne weekendy przygotowujemy się do nadchodzących Świąt. Tydzień temu, zgodnie z wieloletnią już tradycją, upiekliśmy nasze ciasteczka (z marmoladą i orzechowe). Po raz kolejny wznowiła działalność Wytwórnia Ciateczek. Dzisiaj był dzień pierogów. Pierogi z kapustą i grzybami. W tym roku duże, bo zarabiane przy użyciu masznki do pierogów z taperware. Niegdyś robiliśmy kilkadziesiąt pierogów, obecnie jest ich mniej. Syndrom CBŚ, czyli Coraz Bliżej Święta, opętał i dotknął wszystkich. Nawet Lucy, która już nie może się doczekać, kiedy przyjedziemy po nią ze Szczypiorkiem (a wyjeżdżamy w nadchodzącą sobotę rano). Będzie dobrze i prawdziwie rodzinnie. Są kłopoty z suszonymi grzybami (Mysz zużyła wszystkie do pierogów), ale zarówno Chemia jak i Lucy deklarują dostawy. Choinka jak zwykle będzie żywa, choć w tym roku chcielibyśmy ją kupić w sklepie, a nie czekać na darowiznę od RMFu.

19:22, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
Archiwum