Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
wtorek, 26 listopada 2013
borownia

Wczoraj byłem na drugiej wizycie w "mojej" borowni. Pani Doktor zalepiła 3 dziury (średnio jedna na rok). Byłem dzielny, jak zwykle. Pani Stomatolog pracuje teraz tylko 4 godziny dziennie - tak się dobrze zrobiło! Nieważne! Jestem na plusie, bo mam wszystko wyleczone.

Borownia

21:28, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
trzy różnice

 

trzy różnice

Znowu byłem dzisiaj w Banku PKO BP SA. Masakra! Żeby wpłacić utarg Myszki straciłem bezpowrotnie półtorej godziny swojego życia, stojąc w jakiejś dziwnej, niczym nieuzasadnionej kolejce. Istniejący od dawna oddział przeniósł się z Potulnej (chyba) na Kurczaki. W zapowiedziach słyszało się, że będzie lepiej: więcej stanowisk, kasa VIP, bliżej klienta, itd. Niestety nic się nie zmieniło, a wręcz jest gorzej, bo oddział nr XXIII przenieśli kilka kilometrów dalej - na Plac Niepodległości. Siłą rzeczy tamci klienci dołączyli do tych, stojących na Kurczakach. Co spowalnia obsługę klienta  na stanowisku kasowym? Po pierwsze: operatywność kasjera - na klawiaturze wykorzystywany jest jeden palec!; po drugie: mozolne liczenie gotówki - każdy banknot i moneta muszą być sztukowo*) wprowadzone do systemu w czasie transakcji; po trzecie: rozmowy zachęcające do skorzystania z oferty banku (zajmują bardzo dużo czasu i są zbędne na stanowisku kasowym, gdzie powinno się tylko prowadzić operacje wpłaty i wypłaty!!!). Jeśli chodzi o wypłaty, to też nie jestem przekonany do końca, czy właściwym jest wypłacanie gotówki w kasie, skoro "bank"ma tyle bankomatów, ale to już temat na następny wpis! Cały ten Bank PKO BP SA, który tygodniowo kradnie mi dwie do trzech godzin życia, jest jak te dwa zdjęcia powyżej. Dzielą je trzy różnice - znajdź je, jeśli potrafisz!


*) okazało się, że 10 banknotów po 100 złotych to nie jest ten sam tysiąc, co 20 banknotów po 50 złotych. To samo jest z bilonem: 10 sztuk dziesięciogroszówek to nie to samo co 5 dwudziestogroszówek, choć w obu przypadkach jest to złotówka... W tym banku jest permanentna specyfikacja walorów wpłacanych i wypłacanych, a kolejki tworzą się niewyobrażalne! Współczuję Majewskiemu, że musi dorabiać, reklamując takie badziewie!

 

21:07, xylonyt
Link Komentarze (1) »
piątek, 22 listopada 2013
awaria grzewcza

Piec CO pokryła nam ciemna smolista maź, palenie w nim ognia stało się bardzo trudne - wręcz niemożliwe. Dołożenie do pieca powoduje, że nie widać niczego i nikogo w kotłowni. Kupiłem szczotkę do czyszczenia rury komina, ale przy pierwszym użyciu rozleciała się :(. Dzwoniłem do producenta - obiecał, że w drodze rekompensaty przyśle nową gratis. Jeśli tak się stanie, nie będę pisał na razie paszkwila na jego brakoróbstwo. W Poznaniu zamówiłem jakiś specjalny proszek - wysyłają go Pocztą Polską przesyłką priorytetową (może będzie w poniedziałek!).

Żeby jednak w domku było przyjemnie, włączyłem wczoraj piec gazowy. Prawie 2 godziny spędziłem w kotłowni, czuwając nad prawidłowym rozruchem - było to tak naprawdę pierwsze jego włączenie po zainstalowaniu w lipcu 2013 roku.

stan licznika gazu 21-11-2013

Stan licznika gazu w momencie włączenia pieca gazowego.

czwartek, 21 listopada 2013
3400 km.

W drodze do FSM, czyli w kierunku drugim na Kilińskiego przejechałem przez trzy tysiące czterechsetny kilometr 2013 roku. :)

niedziela, 17 listopada 2013
GT8884658

GT8884658

 
1 , 2 , 3
Archiwum