Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
środa, 29 lutego 2012
temperatury na świecie

+ 20°C Jamajczycy zakładają swetry (jeśli je tylko mogą znaleźć).
+ 15°C Grecy włączają ogrzewanie (jeśli tylko je mają).
+ 10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach sadzą ogórki.
+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwedzy idą się kąpać do jeziora.
  0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa
- 10°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy zakładają swetry.
- 15°C W Norwegii właściciele domów włączają ogrzewanie. Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.
- 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają.
- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.
- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie.
- 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.
- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli. Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.
- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.
- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla bezdomnych.
- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik podczas kąpieli.
- 60°C Białe niedźwiedzie ruszają na południe.
- 70°C Zamarza piekło.
- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii. Rosjanie zakładają uszanki.
- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.
- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są wku****eni.

23:23, xylonyt
Link Komentarze (2) »
piątek, 24 lutego 2012
400 km.

Ulicami płyną straszne ilości wody. Do tego wielkie dziury, w nich kałuże. Nie sposób jeździć rowerem w takich ciężkich warunkach, ale w obecnej sytuacji nie ma dla mnie żadnej alternatywy. Smok od poniedziałku stoi u Kinematografa i czeka na wskrzeszenie pańskie. Ja mam taki wybór rano, jak Adam w raju, gdy Pan rzekł do niego: "Wybierz sobie żonę!" Na Kilińskiego - poranną porą - minąłem czterysetny kilometr 2012 roku.

poniedziałek, 20 lutego 2012
Zgon Smoka

Wczoraj tuż przed Kruszowem, w czasie powrotu z Talvi'2012 umarł Smok. Co z nim dalej będzie? Nie wie tego nikt, ale pracują nad nim tęgie głowy.

22:36, xylonyt
Link Komentarze (1) »
środa, 08 lutego 2012
300 km.

O godzinie 7:45, jadąc Kilińskiego w kierunku drugim, tuż za skrzyżowaniem z ulicą Dąbrowskiego minąłem trzysetny kilometr 2012 roku.

Shogun

Shogun

19:40, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Archiwum