Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
sobota, 28 stycznia 2012
200 km.

Wczoraj rano tęgi mróz -9°C więc po raz pierwszy przyodziałem kominiarkę. Jechało się extra, choć troszkę zmarzły mi stopy i uda. Nic to jednak dla mnie nie znaczy. Jadąc Rzgowską w kierunku pierwszym minąłem dwusetny kilometr 2012 roku.

16:21, xylonyt , Rower
Link Komentarze (2) »
czwartek, 26 stycznia 2012
dlaczego gadam głupoty?
  • Co to było dzisiaj w kanapkach?
  • Mielonka!
  • Skąd się wzięła?
  • Z lodówki!
  • A w lodówce skąd?
  • Kupiłam wczoraj w promocji za 2 złote… ale nikt nie chciał jeść!
  • I co? Testujesz na mnie?
  • Ktoś musiał to zjeść.
  • No to potem się nie dziw, że głupoty gadam!
wtorek, 24 stycznia 2012
TALVI 2012

Talvi 2010Przygotowuję się do operacji Talvi'2012. Niestety w tym roku sam. Szczypior ma inne priorytety. Cóż? Z takim biegiem spraw trzeba było już wcześniej się liczyć, bo jeśli umiesz dobrze liczyć - licz na siebie! Początek operacji 04 lutego 2012. Śnieg i mróż zamówione - dostawa potwierdzona. Urlop wstępnie uzgodniony.

 

21:16, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
kolorowe kanapeczki

kolorowe kanapeczki

Naprawdę trzeba kogoś bardzo kochać, żeby mógł zjeść takie wspaniałe kolorowe kanapeczki. Inna sprawa, że głodny musi sobie na nie w sposób szczególny zasłużyć.

21:02, xylonyt
Link Komentarze (2) »
niedziela, 22 stycznia 2012
zdechł hydrofor

Niedawno pisałem o nieszczęściach, które uwielbiają łączyć się w pary, by móc bardziej pogrążyć ludzi, których dotyczą. Wtedy miałem na myśli samochody, które nagle doznały poważnych awarii. W piątek mieliśmy zdarzenie hydrauliczne: żywota swego wyrzekł się hydrofor, który w służbie Jaśnie Wielmożnego Pana Dadandela był od maja 2008 roku. Swym postanowieniem dołączył do bojlera, który tuż przed minionym Sylwestrem nagle przestał grzać wodę, a dodatkowo spowodował zwarcie i zanik prądu w całym Xylonytowie. Z jego wyczynku mógł się ucieszyć jedynie SygmaBank, bo musiałem aktywować kartę Praktikera, by kupić nowy taki sam bojler Bianca. Na marginesie tej akcji zastanawiam się, jak można dać imię Bianca bojlerowi? No widać można! Mam teraz dwa tygodnie na kupno nowego hydroforu. Najlepiej by było, żeby był taki sam. Wtedy nie musiałbym przebudowywać instalacji, a wszystkie rurki, złączki i kolanka pozostałyby niezmienione. Po prostu podłączę go w tym samym miejscu jak dotychczas. Życie bez wody nie jest proste. Pojechałem po wodę pitną do gospodarza we wsi, a do innych potrzeb nanosiłem wody z Pilicy. Niby wszystko zorganizowane i do wszystkiego woda była, ale te wanienki, baniaczki, konewki i kubeczki trochę działały mi na nerwy. To przelewanie, noszenie i kapanie powodowało błoto i mokre plamy. Najgorzej wypadło wiadro od mopa - no ani razu nie udało mi się spłukać sedesu, żeby nie rozlać wody na płytki.

 
1 , 2 , 3
Archiwum