Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
niedziela, 30 stycznia 2011
GERMANIA 2011
  1. Przede wszystkim przykra prawda: jako kraj i państwo jesteśmy w tyle za naszymi zachodnimi sąsiadami jakieś 30 - 50 lat. Nie wiem, czy kiedykolwiek będzie możliwe wyrównanie do ich standardu życia i poziomu gospodarczego.
  2. Trasę 1060 kilometrów (wg GPS 1038) pokonaliśmy w 15 godzin. Do godziny 2:00 dojechałem do BAB 10 czyli tzw. Berliner Ring i tam też zapadliśmy w głęboki sen. Zmuleni spaliśmy do 5:50 i dalej w drogę, by na wysokości Magdeburga znowu zlec w dżemkę dwugodzinną.
  3. Rhein czyli Ren wylał nieznacznie - co mieliśmy okazję oglądać własnymi oczami w poprzednią niedzielę 23 stycznia 2011 roku w miejscowości Orsoy koło Rheinbergu.
  4. Niezliczona ilość olbrzymich wiatraków - elektrowni wiatrowych - według niektórych jest niezbędną koniecznością egzystencji, a według innych szpeci krajobraz i jest przyczyną tragicznych śmierci wielu ptaków. Szczypior naliczył w rejonie naszego pobytu 30 sztuk wiatraków.
  5. Wszystko i wszędzie jest verboten, a co nie jest verboten może być nicht gestatet. W ostateczności die Eltern haften für ihre Kindern. Ledwo to ze Szczypiorem przeżyliśmy, a we czwartek ulało się całkowicie.
  6. Kolejny raz potwierdziła się moja krótkotrwała gotowość do przebywania w tym policyjnym państwie (jakim są i były Niemcy), gdzie każdy wzorowy obywatel donosi kompetentym, właściwym władzom o poczynaniach swych bliskich, sąsiadów i innych współobywateli. Po 5 dniach miałem dość Niemców, niemieckiego i całego tego Ordnungu.
  7. W piątek zupa się wylała - okazało się, że nie można robić zdjęć, bo społeczeństwo czuje się zagrożone. Osobiście pofatygowało się do nas z tą informacją dwóch policjantów. Przy okazji sprawdzili, czy aby przypadkiem nie jesteśmy na liście poszukiwanych.
  8. W narodzie niemieckim nadal drzemią niespełnione marzenia nazistowskie. W kilku miejscach widzieliśmy ze Szczypiorkiem namalowane swastyki - symbole niezrealizowanych planów ich wielkiego wodza.
  9. Diesel tankowaliśmy w cenie 1,339 Euro (5,25zł). Butelka DAB 0,5l kosztowała w Real Trinkgarten 0,65 Euro czyli 2,55zł. Wszystko extra, ale pensje mają dwu-, trzykrotnie większe.
  10. Odwiedziliśmy Dinslaken. Przykre rozczarowanie. Okazało się, że nieopłacony grób Babci przestał istnieć. Smutne to, ale prawdziwe. Kupiony w automacie znicz wyrzuciliśmy do śmieci.
  11. Pojechaliśmy do Wesel, miasta wielu Esel. Kilka udało nam się spotkać i sfotografować.
  12. Łączna ilość zdjęć w czasie misji 1160 sztuk oraz cztery krótkie filmiki zrobione dla utrwalenia dźwięków (nie da się zrobić zdjęcia bijących dzwonów).
  13. Odwiedziliśmy Xanten i kościół Św. Wiktora. Bardzo ładny gotyk. Zapaliłem świeczkę w intencji własnej i najbliższych.
  14. Droga powrotna: 16 godzin jazdy, trzy postoje, godzina stracona na kaszel Smoka. Temu ostatniemu kupiłem na Bliskiej Bio (po 4.25zł), ale niestety mu nie smakowało. Ujechał pare kilometrów i zdechł. Jakoś dopchaliśmy się skokowo do Orlenu koło Pniew. Tam dolałem mu Verwy do pełna. Ruszył jakby oszalały.
  15. Po przejechaniu Odry, gdzie kończy się autostrada ogarnęło mnie i Szczypiorka poczucie wstydu i przygnębienia. My tu żyjemy, więc wjechaliśmy nie mając wyboru, by mieszkać i żyć dalej. Co myślą jednak sobie ci, którzy jadą tu w odwiedziny lub turystycznie? To co okazuje się kilkaset metrów od mostu w Świecku to tragedia, paranoja i prawdziwa porażka. Jak można mieć taką wizytówkę? Prawdziwy wstyd!
czwartek, 20 stycznia 2011
misja Germania 2011
Jeszcze 24 godziny, jeszcze noc, jeszcze pojadę do pracy i jak wrócę udajemy się w misję >Germania 2011<. Jedziemy na ratunek głodującym Niemcom. Szczypior spakowany, Smok zatankowany, płyny i ciecze uzupełnione, zakupy zrobione. GPS, aparat, ładowarki - wszystko w pogotowiu. Już nie możemy się doczekać. Trasa wynowi około 1100 kilometrów.
wtorek, 18 stycznia 2011
przepis na pączki Xylonytu

Dziś ujrzy wreszcie światło dzienne przepis na xylonytowe pączki. Zbliża się tłusty czwartek, więc może ktoś skorzysta. Licencja jest bezpłatna, pod warunkiem wykorzystywania przepisu do wypieków amatorskich. Składniki: 2,6 szklanki mąki, 2,5 łyżki cukru, 6 dkg masła, 6 żółtek, 1 szklanka mleka, 5 dkg drożdży, 1 łyżka spirytusu, szczypta soli, tłuszcz do smażenia, cukier puder do posypania, marmolada o smaku różanym. Wykonanie: z drożdży, części cukru, części mąki i mleka zrobić rozczyn i odstawić w ciepłe miejsce aż zacznie rosnąć. Jaja i pozostałą część cukru utrzeć, dodając szczyptę soli. Do pozostałej mąki wlać rozczyn, roztopiony tłuszcz, utarte jaja i spirytus. Wyrobić ciasto i pozostawić w ciepłym miejscu. Gdy podwoi się objętość ciasta rozwałkować je na grubość 1 cm i szklanką wykrawać krążki. Na każdym rozłożyć trochę marmolady i przykryć drugim krążkiem. Następnie starannie zalepić brzegi i pozostawić do wyrośnięcia. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu. Po wyjęciu i ostudzeniu posypać cukrem pudrem. Xylonyt życzy smacznego!

poniedziałek, 17 stycznia 2011
miłość

Miłość zaczyna się wtedy, kiedy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż twoje.


Miłość jest światłem życia - małżeństwo rachunkiem za światło.

19:01, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
udany związek - definicja

Myszko! Wiesz, udany związek zależy od dwóch rzeczy:

  1. od znalezienia właściwej osoby - tu chodzi o Ciebie,
  2. od bycia właściwą osobą - to ja!


powyższe twierdzenie stworzył Jackson Brown.

 
1 , 2 , 3 , 4
Archiwum