Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
Blog > Komentarze do wpisu
Xylonyt kontra Zamek Kurozwęki

W ostatnią sobotę wybraliśmy się do Zamku w Kurozwękach. Nazwa wsi nie do wymówienia przez obcokrajowców. Sam zamek jednak i znajdująca się w pobliżu jedyna w Polsce hodowla bizonów to niezaprzeczalnie spora atrakcja turystyczna.

 Zamek w Kurozwękach

Zwiedzanie rozpoczyna się od przejścia podziemnymi korytarzami, gdzie zaskakujące są wąskie ciasne cele dla potencjalnych więzionych z grubymi kratami. Obecnie jest tam oświetlenie, ale kiedyś, gdy się tak spędziło kila dni w ciemnościach i chłodzie to posłuszeństwo wracało ze zdwojoną siłą.

Na szczególną uwagę zasługuje sala balowa pałacu - wielka, wysoka, przestronna, widna.

 sala balowa pałacu w Kurozwękach

łyżka do pudru porcelana Kurozwęki porcelana w Kurozwękach

Widok z tarasu pałacu w Kurozwękach

wtorek, 27 listopada 2018, xylonyt

Polecane wpisy

  • rewolucja meblowa

    Nowy narożnik kuchenny wyprodukowany w Lanckoronie jest gdzieś w Polsce w jakimś tirze Feedex'u i najpewniej w poniedziałek przyjedzie do Aligatorni. Stary naro

  • Świetna kuchnia w Osadzie Sereczyn

    Zaprosiłem Mysz na uroczysty obiad z okazji niedawnych urodzin. Wybraliśmy Osadę Rybacką Sereczyn, dokąd wybieraliśmy się od dwóch lat. Ciągle było nie po drodz

  • Rower po remoncie

    Odebrałem właśnie z serwisu. Nowe klocki hamulcowe na przodzie i na tyle, nowy hamulec przedni z linką, nowy support, nowe pedały, wycentrowane tylne koło i wym

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: