Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
Blog > Komentarze do wpisu
najazdy garażowe

Odebrałem najazdy, które wykonał mi Pan Maryś. Zapłaciłem stówkę. Jestem bardzo zadowolony. O takim czymś rozmyślałem zawsze. W kolejne poprzednie soboty zabiteksowałem Tuptusia, myjąc go wcześniej myjką ciśnieniową od spodu. Robota bardzo ciężka i trudna zarazem, ale kilka stówek pozostało w kieszeni, a auto zabezpieczone przed zimą. W nadchodzącą sobotę na najazdy uda się Fasola.

najazd garażowy

wtorek, 23 października 2018, xylonyt

Polecane wpisy

  • nowe miejsce Xylonytu

    Jeszcze nie na 100%, bo nie wiem czy tam mi się spodoba. Niemniej jednak informuję wstępnie, że migruję na blogspot i adres blogu będzie taki: https://xylonyt.b

  • pożegnanie z bloxem

    Xylonyt  "Wszystko ma swój kres, każda piękna zakończyć musi się...." - tak brzmiała chyba ta piosenka i słowa jej są jak najbardziej prawdziwe. Trochę

  • Wiewiórka

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: