Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
Blog > Komentarze do wpisu
Ustecka Syrenka czyli gdzie dobrze zjeść w Ustce

Wspólnie z Myszą zlustrowaliśmy Ustecką Syrenkę w Ustce, ul. Marynarki Polskiej 32A. Po śniadaniu w poniedziałek 19 czerwca 2017 wyruszyliśmy z Rowów do Ustki (zaopatrzenie, promenada, molo, plaża i właśnie Syrenka). Mity są w internecie na temat tej restauracji. Jednym się podoba, bo smakowało; inni niezadowoleni, bo kelnerka podeszła do stolika ze skrzywioną miną; kolejna opinia, że nie smaczny żurek, a deser wyśmienity. I tak dalej. Jak zwykle! Jednym pasuje, a innym nie. Nie będzie się wiedziało, jak się samemu nie przekona. Lokal po rewolucjach kuchennych Magdy Gessler, ale nie ostatnich - tylko jakiś czas temu. Wcześniej w tym miejscu mieściły się "Obiadki domowe" i punkt jakoś nie cieszył się popularnością. My weszliśmy do niego kilka minut przed 13stą. Bez problemu zajęliśmy miejsce. W zasadzie nie było dużo klientów. Od razu podeszła kelnerka - młoda uśmiechnięta dziewczyna i zaproponowała czekadełko - 3 ciepłe wędzone szprotki. Następnie podała karty i dostaliśmy kilka minut na przygotowanie zamówienia. Ja wybrałem gołąbka z dorsza i tatar z łososia, a Mysz dorsza na borowikach. Do tego piwo i dodatki w postaci surówki i ziemniaków, frytek. Potrawy świeże, smaczne, pachnące, prosto z ognia. Ceny umiarkowane i dania warte ich wysokości. Polecamy.

czekadełko czekadełko gołąbek z dorsza dorsz na borowikach cały obiadek zapłata

rachunek

 

wtorek, 08 sierpnia 2017, xylonyt

Polecane wpisy

  • Wakacje 2018

    Od piątku 13. lipca 2018 mamy wakacje we własnym SPA. Przez kilka pierwszych dni w ubiegłym tygodniu strasznie lało, nad polskim niebem przechodziły silne burze

  • Absolutnie Nowa Iskierka

  • 5 dni w Reichu

    Kilka dni urlopu i pojechałem do Luci. Niemcy również i tym stuleciu chcą rozwalić Europę. W poprzednim im się to nie udało, bo zostali rozgromieni przez koalic

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: