Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
Blog > Komentarze do wpisu
Majówka 2017

Zimno jak na koniec kwietnia bardzo. Rano w Aligatorni tylko +4°C na zewnętrznej. To i tak nie najgorzej, bo w rejonie Wałbrzycha napadało w nocy sporo śniegu. "Miał być grill, a będzie kulig" - tak informował rano portal TVN Meteo. Mysz pracuje dziś do 20:00. Ja do 24:00. Jutro natomiast zaczynamy xylonytową majówkę 2017. Cały tydzień w lesie! Bez nikogo i tylko z kotami. Być może Bączek po raz pierwszy wyjdzie do lasu na rekonesans.

Takie majówki ze śniegiem to żadna nowość. Jeszcze za dawnych czasów, kiedy to byłem młody i piękny (tak mniej więcej 1986 rok) tuż przed pochodem 1 Majowym napadało sporo śniegu. Żadna to sensacja, gdy sześć lat temu, 4 maja wszystko stało w okowach lodu i śniegu. Sytuacja była skrajnie trudna. Świadczą o tym fotki: 

Maj 2011

Taki jeszcze niuans jeden. Dziś, wg pierwotnych planów mieliśmy mijać Wiedeń w drodze do Toskanii, a według wtórnych przymiarek niniejsza sobota miała być pierwszym dniem naszego pobytu w Zamku Łeba. Pierwsze i drugie odwołano jakiś czas temu. Czy to kolejny odcinek Oszukać Przeznaczenie?

sobota, 29 kwietnia 2017, xylonyt

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: