Nie ma szarości! Jest tylko białe i czarne!
Blog > Komentarze do wpisu
remont
Mysz wrzuciła w poniedziałek granat do pokoju Dziuni, która od soboty jest w Karkonoszach. Cały dzień zajęło wynoszenie rzeczy i odgruzowywanie pomieszczenia. Wybuch był tak silny, że szafa z ubraniami wylądowała w piwnicy (z czego Helpomene nie do końca była zadowolona!). Od wtorku skrobanka ścian i odrywanie kasetonów z sufitu). Przedwczoraj rozpocząłem gipsowanie - położyłem pierwszą warstwę. Druga wczoraj. Tynk akrylowy, farba Dulux i mazidło podkładowe kupione. Jeszcze panele. Układanie przewidziano na 2 - 3 września 2010, więc do tego czasu ściany i sufit muszą być skończone. Dzisiaj kupiliśmy łóżko, dwie szafki i żyrandol. Jeszcze szafa. Oby tylko miedzi nie zabrakło!.
piątek, 27 sierpnia 2010, xylonyt

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: